Los w renesansie

Los w renesansie

Humaniści renesansowi marzą o świecie, w którym główną rolę odgrywa rozum, który porządkuje pogląd na świat. Wszystkie uczucia takie jak gniew, złość, pożądanie, czy nawet miłość powinny podporządkować się rozumowi. Ludzie wierzą, że jeśli poddadzą się rozumowi, ich życie stanie się doskonałe, będą zdobywać sławę i szacunek wśród innych. Powstaje jednak jeden problem. Jak wytłumaczyć rozumowo los, którego nie sposób zauważyć i który tak często przybiera formę kapryśnego przypadku, zbiegu nieprzyjemnych okoliczności? Jak pogodzić go z poglądem o rozumie panującym, który na los nie potrafi mieć żadnego wpływu? Artyści renesansowi zastanawiają się, czy wobec tego możemy być naprawdę wolni, a jeśli tak to w jaki sposób należy radzić sobie z kapryśnymi przypadkami. Jeśli zaś nie jesteśmy wolni, bo wolność jest tylko pozorna, to jaki sens ma życie? Te niepokojące pytania późnego renesansu zadają sobie ówcześni twórcy. Rozważania na ten temat, można dostrzec w szczególności w utworach Jana Kochanowskiego (w pieśniach, fraszkach oraz trenach).

Ugrupowanie poetyckie Skamander

Ugrupowanie poetyckie Skamander

Grupa poetycka Skamander działała w Warszawie, należeli do niej Julian Tuwim, Antoni Słonimski, Jan Lechoń, Kazimierz Wierzyński, Jarosław Iwaszkiewicz, Jerzy Liebert i Maria Pawlikowska-Jasnorzewska (luźno z grupą). Twórcy Skamandra stawiali na młodego, inteligentnego odbiorcę, mieszkającego w jednym z dużych miast. Grupa ta zaczęła się formować po 1918r., jej działalność wiąże się z kawiarnią poetycką „Pod Pikadorem”, potem poeci skupiali się wokół miesięcznika Skamander. Pismo wychodziło w Warszawie, 2 latach 1920-1928 i 1935-1939. Wymienionych poetów łączyły wspólne cele, założenia programowe, chociaż nie wydali ani broszury, ani manifestu (grupa programowo bezprogramowa). Głosili kult talentu i prawo do swobody artystycznej, chętnie wykorzystywali tematy współczesne, codzienne (motyw młodości), odnosili się z nonszalancją do krytyków, w ich programie pojawiła się też nowa koncepcja poety. Uważali, że poeta to ktoś, kto może kreować świat od nowa, odrzucali jednak oklepaną ideologię romantycznego „wieszcza”. W późniejszym okresie twórczości Skamandra pojawiły się zagadnienia dotyczące poetyki współczesnej. Była ona nastawiona na codzienność, pisano językiem prostym, potocznym, używano nawet wulgaryzmów. Skamandryci wprowadzili do poezji nowego bohatera – mieszkańca dużego miasta. Nie odrzucali, co ważne, tradycji literackiej – uważali, że należy z niej czerpać.

Marian Paździoch

Marian Paździoch

Marian Paździoch jest wiecznie skonfliktowanym ze swym sąsiadem, Ferdynandem Kiepskim, sprzedawcą damskiej bielizny. Pracuje na jednym ze straganów znajdujących się na bazarze. Ma żonę Helenę, którą niezbyt kocha i oskarża o wszelkie swoje niepowodzenia. Paździoch uwielbia insynuować, że wszyscy jego sąsiedzi byli kiedyś związani współpracą ze Służbą Bezpieczeństwa w okresie Polski Ludowej. Prawda jest jednak taka, że to Paździoch pracował jako milicjant w Ochotniczej Rezerwie Milicji Obywatelskiej. W przeszłości był także sprzedawcą waty cukrowej, wyśmiewanym przez okoliczne dzieci. Główną przyczyną, dla której Paździoch nie lubi się z Ferdynandem jest fakt, że obydwoje chcą korzystać z publicznej, wspólnej dla mieszkańców bloku toalety dokładnie w tych samych momentach. Wredny sąsiad Kiepskiego ma na swoim koncie kilka kradzieży, między innymi żarówek z ubikacji i papieru toaletowego. Generalnie więc oskarża ludzi o czyny, które sam popełnia. Mimo niechęci żywionej do Ferdynanda zdarza mu się z nim współpracować, jeśli widzi, że przyniesie to jakieś korzyści.